sobota, 1 grudnia 2012

Podrozdział 3 - Niall


Siedziałem jak wryty i patrzyłem na przyjaciela. Bo nadal był moim przyjacielem, prawda? Katherine się nie odzywała. No tak, na początku mówiła, że Liam musi powiedzieć wszystko sam. Było mi go żal. Nikt nie wiedział, jaki jest. Ale czy Anioły nie powinny być w Niebie? Liam był na Ziemi cały czas. Zawsze promienny, pomocny, odpowiedzialny... To wszystko dla tego, że był Aniołem? Nie, on był Upadłym Aniołem. Co ma 1 do 2 ? Jaka to różnica?
-Upadły Anioł to taki, który wykorzystując swoją wolną wolę sprzeciwia się Bogu. Za karę zostaje zesłany na Ziemię, a tam może dokonać wyboru. Czy chce się przyłączyć do Niebios, czy do Piekieł.- Powiedział cicho. Nie wiedziałem, co na to odpowiedzieć. Nie spuszczając wzroku z bruneta, wziąłem kolejną przekąskę i szybko zjadłem. Świetne, na radzenie sobie ze stresem. No więc, sumując: Ja- Nefil(?), Liam- Upadły Anioł, a reszta? Zayn, Harry, Louis? Co z nimi? Są ludźmi, czy także jakimiś Wybrykami Natury? A może to my jesteśmy normalni, a oni... Sam nie wiem, co o tym wszystkim sądzić. Chciałbym otworzyć oczy i stwierdzić, że to był tylko sen. Niestety, wszystko było prawdą. Każde słowo i każda emocja.
-Niall, nie bądź zły. Byłem pewien, że mi nie uwierzycie... Poza tym, pokochałem was jak braci i nie chciałem stracić.- No tak. Jem i się na niego gapię zdziwiony, to od razu jestem zły? Nie, Liam, kocham Cię i wszystko jest okej! Ale nie było. Tylko i wyłącznie ze względu na to, że nic nie rozumiem.
-Dlaczego jesteś Upadłym?- Spytałem cicho. Mimo to, mój głos i tak niósł się echem po sali.
-Ponieważ... Zawsze patrzyłem na ludzi. Zazdrościłem im miłości, sukcesów, ale nie tylko. Zazdrościłem grzechów, złych uczynków i niepowodzeń. Chciałem znaleźć się na Ziemi i być taki, jak oni. Spełniać marzenia... Powiedziałem o tym Panu. Najpierw nie był zły, ale gdy powiedziałem mu, że zrobię wszystko, by spełnić swoje marzenie, on mnie wyrzucił. Tak po prostu, doprowadził do mojego Upadku.- Liam'owi zebrały się łzy w oczach. Bez zastanowienia podszedłem i go przytuliłem. Był, jest i będzie moim przyjacielem. Nie ważne, czy jest Aniołem, Upadłym, Nefil'em, czy człowiekiem. Nawet teraz, był bezbronny. Po kilku minutach wróciłem na swoje miejsce.
-A Zayn, Harry, Louis? Ich dziewczyny? Perrie, Eleanor? A Danielle?- Pytałem strasznie szybko.
-Chłopaki są ludźmi. Eleanor także... Danielle jest Nefil'em, a Perrie... Upadłym, który wybrał Piekło. -Powiedział i zmarszczył czoło. Przyglądałem mu się uważnie.
-Czyli... Coś w stylu demona, tak? A Ty, Liam, co wybrałeś?- Spytałem dość głośno. Chłopak westchnął.
-Tak. Perrie jest demonem... Ja... Nie wybrałem Nic.- Powiedział spokojnie, niewzruszony. Katherine wstała i odchrząknęła.
-Idę, Liam. Wiesz, jak wyjść. Nie zapomnij Niall'a, wyjaśnicie sobie wszystko w domu. Uważaj, ponieważ teraz, gdy pójdę, ktoś może was zaczepić. Śpieszcie się. Następnym razem, pogadamy o Zayn'ie, lub z nim. - Powiedziała dźwięcznie i wyszła. Spojrzałem zdezorientowany na przyjaciela.
-Przecież mówiłeś, że Zayn jest człowiekiem.
-Bo jest. Tutaj zaczyna się inna historia. Opowiem Ci, jak wrócimy. Choć.- Wstał i chwycił mnie za nadgarstek, a następnie wyprowadził z sali. Szliśmy szybko, prawie biegliśmy. Gdy już znaleliśmy się za bramą, Liam pokazał skrzydła. Jego nie otaczał Blask Chwały i Nie były tak piękne. Miały czerwonawy odcień. Chwycił mnie mocno i razem ze mną odleciał.

+Try Try Try. Tak wiem, dałam dupy xdd

3 komentarze:

  1. Super ;)

    http://and-little-things-1d.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Aaa! Normalnie wielkie WIELKIE dzięki. Przeżyłam szok na widok komentarzu. To mój 1 >.< Baaaardzooooo Dziękuję i Normalnie Cię kocham <3 ;D

    OdpowiedzUsuń
  3. Wspaniałe opowiadanie :D niedość, że o 1d to jeszcze z nutką fantastyki ;) Jestem w siódmym niebie *-*
    Kocham Cię normalnie ;*
    Z niecierpliwościom czekam na nn ;)
    http://milosc-niejedno-ma-imie.blogspot.com/ <-- Zapraszam :D
    Poinformujesz mnie o nn na powyższym blogu ? ;>

    OdpowiedzUsuń