Siedziałem jak wryty i patrzyłem na
przyjaciela. Bo nadal był moim przyjacielem, prawda? Katherine się
nie odzywała. No tak, na początku mówiła, że Liam musi
powiedzieć wszystko sam. Było mi go żal. Nikt nie wiedział, jaki
jest. Ale czy Anioły nie powinny być w Niebie? Liam był na Ziemi
cały czas. Zawsze promienny, pomocny, odpowiedzialny... To wszystko
dla tego, że był Aniołem? Nie, on był Upadłym Aniołem. Co ma 1
do 2 ? Jaka to różnica?
-Upadły Anioł to taki, który
wykorzystując swoją wolną wolę sprzeciwia się Bogu. Za karę
zostaje zesłany na Ziemię, a tam może dokonać wyboru. Czy chce
się przyłączyć do Niebios, czy do Piekieł.- Powiedział cicho.
Nie wiedziałem, co na to odpowiedzieć. Nie spuszczając wzroku z
bruneta, wziąłem kolejną przekąskę i szybko zjadłem. Świetne,
na radzenie sobie ze stresem. No więc, sumując: Ja- Nefil(?), Liam-
Upadły Anioł, a reszta? Zayn, Harry, Louis? Co z nimi? Są ludźmi,
czy także jakimiś Wybrykami Natury? A może to my jesteśmy
normalni, a oni... Sam nie wiem, co o tym wszystkim sądzić.
Chciałbym otworzyć oczy i stwierdzić, że to był tylko sen.
Niestety, wszystko było prawdą. Każde słowo i każda emocja.
-Niall, nie bądź zły. Byłem pewien,
że mi nie uwierzycie... Poza tym, pokochałem was jak braci i nie
chciałem stracić.- No tak. Jem i się na niego gapię zdziwiony, to
od razu jestem zły? Nie, Liam, kocham Cię i wszystko jest okej! Ale
nie było. Tylko i wyłącznie ze względu na to, że nic nie
rozumiem.
-Dlaczego jesteś Upadłym?- Spytałem
cicho. Mimo to, mój głos i tak niósł się echem po sali.
-Ponieważ... Zawsze patrzyłem na
ludzi. Zazdrościłem im miłości, sukcesów, ale nie tylko.
Zazdrościłem grzechów, złych uczynków i niepowodzeń. Chciałem
znaleźć się na Ziemi i być taki, jak oni. Spełniać marzenia...
Powiedziałem o tym Panu. Najpierw nie był zły, ale gdy
powiedziałem mu, że zrobię wszystko, by spełnić swoje marzenie,
on mnie wyrzucił. Tak po prostu, doprowadził do mojego Upadku.-
Liam'owi zebrały się łzy w oczach. Bez zastanowienia podszedłem i
go przytuliłem. Był, jest i będzie moim przyjacielem. Nie ważne,
czy jest Aniołem, Upadłym, Nefil'em, czy człowiekiem. Nawet teraz,
był bezbronny. Po kilku minutach wróciłem na swoje miejsce.
-A Zayn, Harry, Louis? Ich dziewczyny?
Perrie, Eleanor? A Danielle?- Pytałem strasznie szybko.
-Chłopaki są ludźmi. Eleanor
także... Danielle jest Nefil'em, a Perrie... Upadłym, który wybrał
Piekło. -Powiedział i zmarszczył czoło. Przyglądałem mu się
uważnie.
-Czyli... Coś w stylu demona, tak? A
Ty, Liam, co wybrałeś?- Spytałem dość głośno. Chłopak
westchnął.
-Tak. Perrie jest demonem... Ja... Nie
wybrałem Nic.- Powiedział spokojnie, niewzruszony. Katherine wstała
i odchrząknęła.
-Idę, Liam. Wiesz, jak wyjść. Nie
zapomnij Niall'a, wyjaśnicie sobie wszystko w domu. Uważaj,
ponieważ teraz, gdy pójdę, ktoś może was zaczepić. Śpieszcie
się. Następnym razem, pogadamy o Zayn'ie, lub z nim. - Powiedziała
dźwięcznie i wyszła. Spojrzałem zdezorientowany na przyjaciela.
-Przecież mówiłeś, że Zayn jest
człowiekiem.
-Bo jest. Tutaj zaczyna się inna
historia. Opowiem Ci, jak wrócimy. Choć.- Wstał i chwycił mnie za
nadgarstek, a następnie wyprowadził z sali. Szliśmy szybko, prawie
biegliśmy. Gdy już znaleliśmy się za bramą, Liam pokazał
skrzydła. Jego nie otaczał Blask Chwały i Nie były tak piękne.
Miały czerwonawy odcień. Chwycił mnie mocno i razem ze mną
odleciał.+Try Try Try. Tak wiem, dałam dupy xdd
Super ;)
OdpowiedzUsuńhttp://and-little-things-1d.blogspot.com/
Aaa! Normalnie wielkie WIELKIE dzięki. Przeżyłam szok na widok komentarzu. To mój 1 >.< Baaaardzooooo Dziękuję i Normalnie Cię kocham <3 ;D
OdpowiedzUsuńWspaniałe opowiadanie :D niedość, że o 1d to jeszcze z nutką fantastyki ;) Jestem w siódmym niebie *-*
OdpowiedzUsuńKocham Cię normalnie ;*
Z niecierpliwościom czekam na nn ;)
http://milosc-niejedno-ma-imie.blogspot.com/ <-- Zapraszam :D
Poinformujesz mnie o nn na powyższym blogu ? ;>